Niebezpieczne składniki kosmetyków

Dzisiejszy wpis będzie dotyczył składu kosmetyków, a w szczególności nie zawsze bezpiecznych składników, na które powinnyśmy zwrócić uwagę przy ich doborze. Każdy kosmetyk składa się z kilkudziesięciu substancji – związków chemicznych o określonym działaniu.
Zgodnie z obowiązującym prawem każdy z nich musi być wymieniony na opakowaniu, w tzw. składzie INCI. Listę zaczyna zawsze składnik dominujący w składzie a kończy taki, którego jest w nim najmniej.

Teoretycznie w kosmetykach dopuszczonych do sprzedaży nie powinno być niczego, co może źle wpływać na skórę, jednak prawo dopuszcza stosowanie niektórych substancji w niewielkich ilościach, które mogą powodować więcej strat niż korzyści dla naszej skóry
(np. alergie, przesuszenie). Naukowcy ostrzegają, ponieważ do końca nie wiadomo, jak niektóre substancje działają, i jakie są efekty ich długofalowego stosowania, a także czy nie kumulują się w tkankach. Zdecydowanie warto więc poświęcić chwilę na analizę etykiety naszych ulubionych kosmetyków by przekonać się czy same sobie nie szkodzimy.

Poniżej znajdziecie listę najpopularniejszych substancji w składach kosmetyków, na które należy zwrócić szczególną uwagę.

SLS (SODIUM LAURYL SULFATE). Tani syntetyczny detergent. Odpowiada za to, by szampon, żel pod prysznic czy mydło w płynie łatwo się pieniło. Może jednak podrażniać i przesusza skórę, gdyż usuwa ochronną warstwę lipidową naskórka – długotrwały i częsty kontakt
z tym składnikiem może prowadzić do świądu, wyprysku kontaktowego lub egzemy. Zaburza również wydzielanie potu i łoju, a jeśli wniknie do organizmu, odkłada się w tkankach. W kontakcie ze śluzówką (np. oczy) wywołuje uczucie pieczenia. Uszkadza też mieszki włosowe, przez co włosy wypadają.

SLES (SODIUM LAURETH SULFATE). Powstaje w procesie chemicznym z cząsteczek SLS. Taki sposób produkcji niesie za sobą ryzyko zanieczyszczenia 1,4-dioksyną, która uznana jest za substancję prawdopodobnie rakotwórczą. Jest łagodniejszy dla skóry, niż SLS,
ale również ma działanie drażniące i wysuszające.

OLEJE SILIKONOWE (DIMETHICONE, DIMETHICONOL CYCLOPENTASILOXANE, CYCLOHEXASILOXANE, LAURYL METHICONE COPOLYOL). Powstają na skutek sztucznego połączenia tlenu i krzemu. Nie mają żadnych właściwości odżywczych, ale dzięki nim kosmetyk dobrze się rozprowadza i daje wrażenie, że skóra jest miękka, a włosy gładkie. Są dodawane m.in. do szamponów, odżywek
do włosów, kremów i balsamów. Dla organizmu są to substancje obce, których nie potrafi wydalić.
Ich długofalowy wpływ na zdrowie nie jest jeszcze znany.

OLEJE MINERALNE. W kosmetykach występują pod różnymi nazwami – MINERAL OIL, PARAFINA, OLEJ PARAFINOWY, PARAFFINUM OIL, PETROLATUM, PARAFFINUM LIQUIDUM, VASELINUM FLAVUM, PARAFFINUM LIQUIDUM, PETROLATUM, CERA MICROCRISTALLINA, OZOKERITE, CERESIN, PARAFFIN. Są uzyskiwane metodą próżniowej destylacji ropy naftowej. Pod względem chemicznym są to mieszaniny płynnych węglowodorów oczyszczonych z wazeliny. Są wypełniaczem, którego zadaniem jest zwiększenie objętości kosmetyku. Nie wchłaniają się, lecz zostają na skórze, przez co zaburzają wymianę gazową i metaboliczną skóry, a także są komedogenne
(powodują powstawanie zaskórników).

ALUMINIUM (ALUMINUM CHLOROHYDRATE). Stosowane przede wszystkim w dezodorantach, zatyka pory skóry, co hamuje pocenie się. Odkłada się jednak w tkankach, podrażnia układ immunologiczny i może uszkadzać inne układy.

AHA (ALPHA HYDROXY ACID). To tzw. “kwas owocowy” składnik obecny w kosmetykach usuwających stary i szary naskórek. Faktycznie AHA działa złuszczająco, ale przy dłuższym stosowaniu, albo u osób o delikatnej skórze może powodować stany zapalne i pękanie skóry
po jej mocnym wysuszeniu. AHA nie tylko zdziera wierzchnią warstwę skóry, ale też zaburza gospodarkę kwasowo-zasadową i naturalne wydzielanie potu i łoju.

PEG, PPG. PEG (GLIKOLE POLIETYLENOWE) I PPG (GLIKOLE POLIPROPYLENOWE) są to związki sztucznie wytworzone
w laboratoriach. Nadają kosmetykom pożądaną przez producenta konsystencję. Mogą mieć jednak negatywny wpływ na skórę: rozpulchniają ją i osłabiają barierę lipidową, prawdopodobnie też uszkadzają genetyczną strukturę komórek
(dlatego uznawane są za substancje potencjalnie rakotwórcze).

EDTA. Związek chemiczny, którego zadaniem jest wydłużenie trwałości kosmetyków. Może wywoływać reakcje alergiczne, kaszel, nieżyt spojówek, wiąże metale – dlatego kosmetyków zawierających ten składnik trzeba unikać podczas terapii lekami zawierającymi żelazo, cynk, miedź.

PARABENY (M.IN. METHYLPARABEN, ETHYLPARABEN, BUTYLPARABEN). Konserwanty, dodawane do wielu kosmetyków.
Należą do najczęstszych alergenów, a częste stosowanie kosmetyków zawierających te substancje może uwrażliwić skórę na działanie czynników zewnętrznych.

LANOLINA (LANOLIN). Substancja natłuszczająca, uzyskiwana z wydzieliny wytwarzanej przez gruczoły łojowe owcy. Najczęściej występuje
w maściach i kremach natłuszczających, a także w produktach do pielęgnacji włosów. Może uczulać i powodować podrażnienia.

TRICLOSAN .Antyseptyk w kosmetykach. Stosowany długotrwale może powodować nowotwory skóry i błon śluzowych.
Nie należy go również stosować w czasie laktacji i ciąży.

FORMALDEHYD, ALDEHYD MRÓWKOWY. Na etykietach spotykany pod nazwą FORMALIN, METHANAL METHYL ALDEHYDE, METHYLENE OXIDE, MORBICIDACID, OXYMETHYLENE. W kosmetykach może być używany w ściśle określonych stężeniach
(w produktach do utwardzania paznokci jest to 5 proc. a w pozostałych – maksymalnie 0,2 proc). Jego opary działają drażniąco, a kontakt ze skórą może wywoływać wysypki, uczulenie i stany zapalne. Stosowany w odżywkach do paznokci może powodować oddzielenie się płytki paznokcia. Został zakwalifikowany jako substancja prawdopodobnie rakotwórcza dla ludzi.

AKKAKKA

Dodaj komentarz